9 stycznia 2013

olejek łopianowy z czerwoną papryką Green Pharmacy uratował moje włosy+ kilka info:)

Wiem,że dawno mnie nie było.. Ale niestety rok 2012 i 2013 to jak do tej pory najbardziej zapracowane lata mojego życia.. Mam niestety coraz mniej czasu na przyjemności, dbanie o włosy, o cerę jak i pisanie bloga... Jak już wspomniałam, strasznie zaniedbałam ostatnio moje włosy i twarz.. Przerwałam olejowanie włosów i OCM, ponieważ po prostu brakowało mi czasu.. Niestety na efekty nie trzeba było czekać długo.. Włosy znów straciły blask, przestały być miękkie, a zamiast tego zrobiło mi się puszące się siano... Musiałam coś z tym zrobić. Ponieważ nie mogłam już patrzeć na mój olej z pestek winogron,ponieważ mam tę wielką butlę z Biedronki,która chyba nigdy się nie kończy, potrzebowałam czegoś, co na nowo 'odmieniłoby' moje rytuały pielęgnacyjne i sprawiłoby, abym znów zechciała dbać o włosy i zamiast położyć się spać ze zmęczenia(ooj ciężki ten rok był...) to żebym poświęciła moim włosom więcej czasu , niż jak zwykle do tej pory przez te kilka miesięcy odżywka bez spłukiwania i szampon... Dlatego wybrałam się po olejek łopianowy z czerwoną papryką z Green Pharmacy. Moje pierwsze wrażenie po użyciu olejku? Oczywiście olejowałam w misce, jak zawsze i pierwszy efekt był WOW. :) Dawno nie mnie nic tak miło nie zaskoczyło. Ale może to dlatego,że stan włosów był opłakany.. Na szczęście, dzięki olejkowi włosy po umyciu były miękkie, dociążone i lśniące:) Jednak efekt utrzymał się do kolejnego mycia... Następnie , przeczytałam post u Anweny na olejowanie włosów w butelce z atomizerem- olej+woda+maseczka lub odżywka. Musiałam to wypróbować, także kupiłam moją buteleczkę z atomizerem i dodałam wszystko co trzeba. Na początek wypróbowałam olej winogronowy, ponieważ nie wiedziałam jak zareagują na tą miksturę moje włosy,a nie chciałam marnować tego z GP. Efekt był zadowalający, jednak nie było efektu WOW :D Może z GP będzie ten efekt? Może muszę dodać lepszą maskę? Bo ta moja maseczka z Bingo Spa z błotem karnalitowym nie spełniła moich oczekiwań,a spodziewałam się po niej dużo, kiedy naczytałam się o niej bardzo pozytywnych opinii..


Także obiecuję,że niedługo napiszę recenzje:
*nowego płynu micelarnego,który w końcu mnie nie podrażnia, jak inne:)
*maski BingoSpa z błotem karnalitowym
*miksturki w buteleczce z atomizerem opisanej wyżej
*nowej mascary z Miss Sporty
*korektora z Astor
itd :)

8 komentarzy:

  1. to dobrze, że trochę odżywiłaś włosieta:) oby znowu były w dobrej formie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Włosy rosły mi po nim jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W zimie ciężko o idealny stan włosów, elektryzują się wypadają, tragedia, muszę spróbować ten preparat

    OdpowiedzUsuń
  4. Również jestem bardzo zadowolona z tego olejku z łopianem i papryką - widok nowych włosków bardzo mnie cieszy ;D Oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy11:56

    gdzie mozna go kupic? bardzo do potrzebuje, przeszukalam wszystkie drogerie, sklepy, apteki, sklepy zielarskie ( byl olej lopianowy ale nie paprykowy). POMOZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy20:29

      drogeria natura :)

      Usuń
  6. właśnie zaczynam go stosować, mam nadzieję, że się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy15:40

    ja go kupilam w naturze po 7 z drobnymi.i tez go musze sprobowac

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za wszystkie dodane komentarze, jestem bardzo wdzięczna:)
wszystkie komentarze czytam, na wszystkie pytania staram się odpowiadać:)